Blog
gabriel maciejewski baśń jak n
coryllus
coryllus "dla sławy, dla zysku czasem"
422 obserwujących 2843 notki 11884262 odsłony
coryllus, 30 stycznia 2013 r.

Dlaczego Czesi nienawidzą Polaków?

Najważniejszym momentem w historii Czech , momentem ważnym z punktu widzenia mitologii państwowej, jest przełom stuleci XIV i XV. Ze względu na ruch husycki oczywiście. Ja jednak – i opisuję to w III tomie Baśni jak niedźwiedź, który jest póki co w połowie gotowy – uważam, że moment ten jest ważny nie ze względu na Husa, nie ze względu na Żiżkę i jego rabunkowe blitzkriegi i szantaże wobec sąsiednich władców, w tym Jagiełły, ale ze względu na ślub królewny Anny z Pragi z królem Ryszardem II z Londynu. Nie będę tego rozwijał, szczegóły znajdziecie w III tomie Baśni.

Kolejnym takim momentem jest oczywiście wojna 30 letnia, która rozpoczęła podobnie jak ruch husycki od defenestracji, czyli wyrzucenia przez okno niepopularnych osób z praskiego patrycjatu. Osób wyznania rzymsko-katolickiego dodajmy, bo wrogość do Kościoła to rzecz do Czechów i Czech przypisana na stałe. I nie waham się stwierdzić, że wcale nie od czasów Husa, ale wręcz od czasów Tety.

Wynika to wprost z wysokości sum i innych korzyści, jakie Czesi odnosili z owych transakcji zawieranych z odległymi partnerami politycznymi i handlowymi. Im się to po prostu bardziej opłacało, tak jak nam bardziej opłacało się stać przy Kościele. Ów rachunek, jest tak bardzo różny w naszych krajach, ponieważ Rzeczpospolita była olbrzymia i utrzymanie jej w całości możliwe było tylko dzięki temu, że warstwa panująca, warstwa uprzywilejowana i posiadająca wyznawała jedną, w dodatku uniwersalną religię.

Czechy są małe, zwarte, gęsto zaludnione i piekielnie bogate. Nigdy nie groził im rozpad. Można było oddzielić Morawy od Czech, ale podział samych Czech był nie do wykonania, hitlerowcy okroili Czechy jak jabłko ze skórki wydzielając wokół ich granic kraj sudecki, ale to dalej nie stanowiło dla Czech śmiertelnego zagrożenia. Herezje w Czechach rozprzestrzeniały się jak płomień. Wszędzie było blisko, ludzie się znali i w większości prowadzili ożywioną działalność. Stany czeskie, szlachta i magnaci prowadzili olbrzymie przedsięwzięcia biznesowe z najodleglejszymi krajami. Czechy były przez to cenne dla Kościoła, ale Kościół nigdy nie był w stanie przebić innych ofert. Być może przyczyna była jeszcze głębsza niż myślę, ale nie mam na to żadnych dowodów.

Warto jeszcze dodać, że Czechy i Morawy, szczególnie zaś Morawy, które stanowią osobny problem i osobny obszar studiów, były najbogatszymi krajami w całej monarchii Habsburskiej. Dobrze o tym pamiętać.

Druga defenestracja praska doprowadziła do wybuchu wojny trzydziestoletniej, a Czesi liczyli na sukces w tej wojnie. Przeliczyli się. Zostali wystawieni wprost na śmierć. Przez kogo – spytacie? W roku 1619 Elżbieta Stuart, córka Jakuba I króla Anglii i Szkocji została ukoronowana na królową Czech. Panowanie jej i jej męża Fryderyka trwało jednak zaledwie pół roku. Fryderyk zwany był zimowym królem. Czechy zostały pozostawione same sobie przez bankierów króla Anglii i bankierów stanów niderlandzkich. Habsburgowie obeszli się z nimi wyjątkowo brutalnie, a król Zygmunt III Waza wysłał jeszcze do Czech Lisowczyków żeby pomogli Niemcom. Tu leży głęboka przyczyna niemożności porozumienia się pomiędzy Czechami i Polakami. Król Polski wysyła w obce kraje jedyną skuteczną organizację wojskową jaką dysponuje, nie licząc husarii. Organizację łatwą w utrzymaniu, cieszącą się ugruntowaną sławą, organizację, której wszyscy się boją. Traci ją na zawsze. Jednocześnie toleruje w granicach Rzeczpospolitej tak fantastycznie państwowotwórczą organizację jak Sicz zaporoska, która w dodatku dorabia się, w przeciwieństwie do Lisowczyków, pięknej i romantycznej legendy. Tak właśnie manifestuje się polityczny obłęd proszę Państwa. Lisowczycy oczywiście ratują tych głupich Habsburgów, za co przyprawia im się gębę rozbójników i bandytów.

Rola Czechów od roku 1619 jest już ugruntowana na zawsze, do naszych czasów wręcz. Czesi mają pewien określony profil i on został wykończony i wypucowany wręcz w latach represji po bitwie białogórskiej. Czesi stają się, tak jak w średniowieczu zagłębiem, z którego pozyskuje się najemników, dobrego żołnierza piechoty, sprytnych negocjatorów, menedżerów średniego szczebla o wysokiej skuteczności.

Czesi przyjmują każdą propozycję zachodu, jeśli tylko ta da im jakiej korzyści, nawet krótkoterminowe. Benesz z Masarykiem zmontowali Czechosłowację kosztem Węgier. Zajęli Zaolzie kosztem Polski, zdając sobie doskonale sprawę, że mogę je stracić. To ich jednak nie obchodziło, bo zyski Czechów to zyski krótkoterminowe, bardzo wysokie, płynące z transakcji zawieranych z odległymi kontrahentami. Trzeba to zrozumieć jeśli mamy coś proponować Czechom i zastanowić się czy mamy w ogóle z czym wystartować. To ważne. Bo oni nie cofną się, jeśli zdarzy im się okazja po raz kolejny. Mają duże doświadczenie, przeszli wiele i per saldo wszystko im się opłaciło. Nawet Biała Góra. No więc najważniejsze pytanie brzmi: czy mamy coś do zaproponowania Czechom? Jeśli nie, nie zawracajmy sobie nimi głowy, ale uważajmy co się dzieje na Śląsku, bo Czesi nigdy nie zapomnieli o tym, że Sudety przez wiele setek lat nazywane były Górami Środkowoczeskimi.

 

Jeszcze raz bardzo wszystkich proszę o głosowanie w konkursie blog roku, w którym startuje żona naszego kolegi Kamiuszka, Patrycja. Dziewczyna prowadzi najlepszy na świecie blog dla alergików, a ten cholerny konkurs Onetu to dla niej szansa na wydanie książek. Przed dwa dni dzięki Waszym głosom utrzymywaliśmy się na pierwszym miejscu, teraz jednak spadliśmy na drugie. Ten blog naprawdę zasługuje na sukces, ponieważ wszystkie zawarte w nim przepisy Patrycja przygotowała z myślą o własnym dziecku, które jest mocno pouczulane na różne rzeczy.

 

Trzeba wysłać SMS o treści D00149 pod numer 7122

 

(to 00 w kodzie to słownie: zero zero)

 

Oto link do bloga:www.smakolykialergika.pl

 

Zapraszam również na stronę www.coryllus.pl gdzie mamy promocję książek Toyaha, oraz mojej nowej książki pod tytułem „Nigdy nie oszczędzaj na jasnowidzu”.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale